25 maj 2012

P.D i do zobaczenia:)

Obronił się. Lubiłam  mojego Doktoranta, ale Pana Doktora też polubię:) Spełniło się jego marzenie. Sześć lat temu, z pewnym onieśmieleniem, wspomniał o doktoracie w Stanach, że może by wysłał podanie... Na przygody z Nim, nawet te, które wymagają wielu wyrzeczeń, jestem zawsze otwarta. Mineło pięć lat. Gdzie i kiedy ten czas uciekł !? Dużo się wydarzyło, ale to co najważniejsze się nie zmieniło. Uwielbiam Go!

Jeszcze nie spakowani. I nie gotowi do drogi. Ale już coraz bliżej finiszu. Nie będzie podsumowań. Może będzie jedna albo dwie wylane łzy. Jeszcze zobaczę...Życie toczy się dalej. Będziemy mieli piękny widok z nowego miejsca i postaramy się, żeby było ono naszym kolejnym domem, który za kilka lat będzie dla nas dużo znaczył i który będziemy wspominać z sentymentem, tak jak teraz Oregon. Nie wiem, kiedy tutaj zajrzę, bo te ostatnie tygodnie w Oregonie chciałabym spędzić głównie offline. Zobaczymy na ile mi się to uda:) Dlatego już teraz, na te nadchodzące dni i tygodnie, chciałabym Wam życzyć, jak nawięcej spokojnych, letnich chwil. Zanurzcie się w letnie aurze, jakakolwiek ona by nie była, i cieszcie się każdą chwilą. Do zobaczenia/napisania wkrótce...może już z Europy:)
Agnieszka & P.D

PS A to zdjęcie przypomniało mi, że mam jeszcze jedną letnią sukienkę...ech, sama dokładnie nie wiem co mam w szafie;)

42 komentarze:

  1. Gratuluję Doktorantowi! I oczywiście Tobie, bo bez Ciebie zapewne nie byłoby tego doktoratu :)

    Zdjęcie jest fenomenalne! Moje sukienki wiszą i czekają aż znikną boczki =.= Dzięki Tobie ja znalazłam blog "Projekt.." i psychicznie już chodzę w moich sukienkach.

    Ściskam bardzo mocno (długo mnie tu nie było) i życzę cudownych chwil! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czułam,że za Twoją nieobecnościa czai się niespodzianka:))))
    Gratulacje Kochani, to Wasz wspólny sukces!! A Doktorant dla mnie zawsze pozostanie Doktorantem;-))))
    Zdjecie rewelacyjne, i Twój usmiech Agnieszko.
    Do zobaczenia, przeczytania:), bede czekac z niecierpliwością.
    Wszystkiego dobrego dla Was, trzymam kciuki aby wszystko potoczyło sie po Waszej mysli.
    pozdrawiam
    a.

    OdpowiedzUsuń
  3. gratulacje dla Pana Doktoranta! :)
    super zdjęcie!
    miłego offline i do zobaczenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratujacje! Swietujcie i dobrze sie bawcie. Do zobaczenia niedlugo w Europie. Sciskamy was mocno. A&M

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana, nie wiem od czego zaczac; czy od Pana Doktora(nta), czy od Twojego usmiechu, czy od zdjecia lub sukienki(!) :]
    Calosc jest magiczna wiec bardzo sie ciesze i gratuluje!Jest zapewne co swietowac i cieszyc sie tym co nadchodzi. W takim razie, zycze samych pomyslnosci i do zobaczenia :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ogromne gratulacje i dużo dobrej energii na przyszłość. Śliczne zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
  7. gratulacje:)!
    życzę samych przyjemnych chwil w tym zabieganym czasie!
    pozdrawiam!
    m.

    OdpowiedzUsuń
  8. wiedziałam, że Doktorant się obroni, nie mogło być inaczej :) gratuluję :)))

    świetne zdjęcie!
    kiedy tak patrzę na Twoje odbicie przypominam sobie, że też mam w szafie jakieś sukienki ;D czas je wyjąć :)
    nie wiem dlaczego, ale w Polsce częściej je zakładałam...

    życzę Wam wypoczynku, takiego o jakim marzycie, do zapamiętania na bardzo długo... na zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Panu Doktorowi gratuluję! Tobie również - wytrwałości i gotowości do zmian :)
    Aguś spędźcie te dni wspólnie tak, by zapamiętać jak najwięcej fantastycznych chwil i jak najbardziej nacieszyć się tym Waszym miejscem :)
    Buziaki!

    Zdjęcie mistrz - właśnie wypatrzyłam jak się tam śmiejesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje dla Pana Doktora;)
    Zdjęcie fenomenalne - uwielbiam odbicia, szyby, lustra...a na Twoim można TYLE wypatrzyć!:)
    miliona dobrych chwil offline - do których będzie można wracać, chociaż podobno szczęśliwi są Ci, którzy żyją teraźniejszością:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Agnieszko-zycze duzo szczescia w nowym miejscy....smutno mi jest troszke, ze opuszczasz Stany....ale takie jest zycie! Zycze Wam razem z P.D. duuuuzo szczescia gdziekolwiek Was zaprowadzi zycie!!! Mam nadzieje ze bedziesz do nas zagladac....bede tesknic za Twoimi dobrymi radami!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jezu to już? Myślałam, że dopiero w czerwcu.
    Gratulacje dla Was Obojga, bo Tobie też się oczywiście należą!

    Uśmiech Twój niezapomniany:)

    Wszystkiego dobrego dla Was i cieszcie się jeszcze Stanami te parę tygodni, już teraz na pełnym luzie:))

    Uściski ogromne!

    ps Jakoś tak bardzo wzruszający ten post jest dla mnie, że prawie mi się łza zakręciła w oku:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję i dużo dobrego w nowym miejscu życzę!

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratulacje i miłych tych chwil, jakie tam jeszcze Wam zostały :), nam też zakręci się łezka, bo to już będzie from Oregon bez Oregonu, ale pewnie kolejne miejsce też sobie wkrótce oswoicie :)
    świetne zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdjecie niesamowite!
    Owocnego odpoczynku na te ostatnie kilka tygodni w Oregonie, i czekamy na Was w Europie ;)) Moze kiedys, moze gdzies, spotkamy sie na kawie przy tulipanach ;)))))

    OdpowiedzUsuń
  16. Przedziwne uczucie ... wzruszył mnie ten post, choć sama nie wiem dlaczego.
    Może dlatego, że to już? Że będzie "offline"?

    Niezależnie od tego, gratulacje. I uśmiech, równie szczery, jak na zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. kapitalne zdjęcie.
    Ogromne gratulacje dla Pana Doktora :)
    Wypoczywajcie. Musicie chłonąć te ostatnie chwile, by zapamiętać je na długo :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratulacje dla P.D! I witam w klubie Pan Doktorowych :)

    Czekamy na Was w Europie :)

    Sciskam mocno.

    OdpowiedzUsuń
  19. no wiesz.. a mnie się łza w oku zakręciła ... super to zdjęcie! niby nic, a jednak widać na nim, że się kochacie :)) gratulacje dla PD i powodzenia!
    ale wrócisz, jak się przeprowadzicie???

    OdpowiedzUsuń
  20. Agnieszko,
    wielkie gratulacje dla Doktora!
    Zanurzaj się w Oregonie i szczęściu.
    Do napisania!

    OdpowiedzUsuń
  21. Gratulacje! Teraz możecie wziąć głęboki oddech;) Chwytaj ostatnie chwile tam;) Do zobaczenia/ przeczytania w Europie;) Wspaniałe zdjęcie!
    Uściski Agnieszko.

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratulacje Panu Doktorowi! I Tobie za cały ten czas!
    Agnieszko, zdjęcie FANTASTYCZNE!!!

    Nie będzie from Oregon, ale będzie with love:):):)

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratulacje dla Pana Doktora :-) Swietny pomysl na zdjecie! Wspanialych ostatnich chwil na tym kontynencie!

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratulacje dla Pana Doktoranta! i brawa dla Ciebie, za odwagę w przygodach z wyrzeczeniami! (:
    samych radosnych chwil!

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Wielkie gratulacje dla Pana Doktora!
    Niedawno odkryłam Twoje miejsce, które bardzo polubiłam i nie ważne, co w tytule, ani skąd wysyłane. Ważne, że od Ciebie. Lubię czytać to, co piszesz, oglądać Twoje fotografie.
    Czekam na powrót - wierna czytelniczka.
    Zdjęcie piękne, wspólnie tworzycie całość:-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratuluję i życzę jak najmniej stresującej przeprowadzki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratulacje dla Doktora!!!
      I życzę jak nalepszych przyszłych kilku tygodni!!!!

      Usuń
  27. my dear sweet Aga,
    i am so proud of you both. looking forward to see you soon!
    Enjoy your last weeks and absorb the beauty of this place.
    Life goes on, into new adventures and new phases. And I can not wait to join you on this exciting trip!
    love and kisses,
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  28. Jejku...! Aguś...
    Gratulacje!
    Bo to przecież najważniejsze!
    Nic innego mi nie pozostało, jak życzyć Wam dalszego, wspólnego spełniania marzeń. Osiągania celi.
    Zdjęcie mówi samo za siebie :)))
    Już nie mogę się doczekać, kiedy napiszesz!
    No, i żeby ta przeprowadzka poszła już sprawnie!
    Nie wylejcie za dużo łez ;)
    Uściski,
    T.

    OdpowiedzUsuń
  29. Osiągnięte cele - to wspaniałe uczucie, teraz przed Wami kolejne.
    Tyle ciepła w Twoich słowach...

    pozdrawiam
    M.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten post i zdjecie emanuje uczuciem :-) oby tak zawsze bylo, bez wzgledu na to, gdzie bedziecie!

    OdpowiedzUsuń
  31. Najserdeczniejsze gratulacje dla Was obojga Agnieszko!:) A Pan Doktor dla mnie chyba już na zawsze pozostanie Doktorantem:P Wszystkiego najlepszego, niech wszystko układa się po Wasze myśli! Z niecierpliwością czekam na kolejne posty! Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  32. Zapomniałam napisać zdjęcie genialne:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dziewczyny dziekuje w swoim i Doktoranta imieniu za wszystkie mile slowa i gratulacje:)
    Doktorant zostaje Doktorantem:) Chociaz czasem chce, zeby sie do niego zwracac "Mezu-Doktorze" ;))
    Usciski serdeczne dla kazdej z osobna:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Spóźnione, ale bardzo szczere gratulacje dla Pana Doktora! Jak ja bym Wam opowiedziała, w jaki sposób robi się i co decyduje o obronie doktoratu w Polsce... No, lepiej nie będę opowiadać. Lada chwila planujemy otwarcie przewodów i wystawienie się na łaski uczelnianych układów. Tęsknię za Twoim pisaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Amebo, dzieki Kochana. Och wole nie wiedziec co tam sie w PL wyprawia:) Ja przeszlam tylko dwa pierwsze lata studiow w Polsce i mi wystarczylo:) Pamietam tylko ciagly strach przed wykladowcami...porazka, jaki oni klimat a raczej brak klimatu do nauki promowali. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  36. No to gratuluję!
    Dobrze jest czytać takie słowa, przelewasz na klawiaturę całą tę miłość.

    OdpowiedzUsuń
  37. Gratuluję, a zdjęcie "przez szybę" genialne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  38. Witaj,
    Gratuluję, zmiany są pożądane. Tak uważam.
    Mój doktorant też niedawno przestał być doktorantem i razem z nim wyruszyłam na spotkanie z przygodą.
    Do Afryki. Uściski Pani Doktorowo :)

    A.

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)