Zapach chleba wypełnia cały dom. Upieczony specjalnie dla mnie przez Tatę.
Jutro zapakuję jeden duży bochenek do walizki. Perspektywa powrotu do pustego mieszkania nie jest już taka przygnębiająca...
trudno polubić od razu jakieś miejsce kiedy wiesz, że jest na chwilę... pewnie troszkę z obawy przed przywiązaniem - przynajmniej w moim przypadku tak bywało ;) nasz obecny dom polubiłam po około trzech miesiącach, teraz dobrze się tam czuję choć tęsknię... sama nie wiem za czym najmocniej... chyba się już trochę pogubiłam
jestem pewna, że prędzej lub później odnajdziecie się tam :)
Ilekroć mijaliśmy w tym roku drogowskazy na Eugene, myślałam o Tobie. Nawet nie wiedziałam, że już Cię tam nie ma:)Zamknęłaś jeden rozdział, otwierasz kolejny.Powodzenia w nowym miejscu i trochę w nowym życiu. Żebyś jak najszybciej poczuła się u siebie. Chociaż, czy tak podróżując, jesteśmy jeszcze gdzieś "u siebie"? Nadal mam nadzięję, że tak:) pozdrawiam
ale cudownie, że jesteście w Europie.. aż czuć Was bliżej;) mam nadzieję, że uda się nam kiedyś spotkać! Domu nie da się stworzyć szybko, to zabierze trochę czasu, ale podstawa jest. Wy i miejsce:) uściski! J
Radość z tego że jesteś, przeplata się z zachwytem nad widokiem z okna. Kochana, dom jest tam, gdzie pod jednym dachem mieszkają kochające się osoby. Oswoicie się! Poza tym wchodzisz do sieci i masz komplet swoich serdecznych czytelniczek, czyli widzisz - wszystko po staremu :) Buziaki Ci ślemy :*
Agnieszko,
OdpowiedzUsuńchleb od taty...
Magiczne...
Bochenek od Taty z cala pewnoscia umili ten powrot Agnieszko! I obys jak najszybciej poczula sie tam naprawde u siebie :*
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Jakie okno, jaki widok!
OdpowiedzUsuń:)
Chleb od Taty - tylko słowa, ale jak wiele mocy mają w sobie - chleb od Taty!
OdpowiedzUsuńWidok cudny z okna! Obyście się jak najszybciej tam zadomowili.
OdpowiedzUsuńZbyt dobrze znam to uczucie gdy nie można już dłużej zwlekać z powrotem do pustego domu. Ten chleb to piękny gest.
uściski!
trudno polubić od razu jakieś miejsce kiedy wiesz, że jest na chwilę... pewnie troszkę z obawy przed przywiązaniem - przynajmniej w moim przypadku tak bywało ;) nasz obecny dom polubiłam po około trzech miesiącach, teraz dobrze się tam czuję choć tęsknię... sama nie wiem za czym najmocniej... chyba się już trochę pogubiłam
OdpowiedzUsuńjestem pewna, że prędzej lub później odnajdziecie się tam :)
Po pierwszym powrocie zawsze jest latwiej! I bedziesz teraz blisko Polski, na pewno bedziesz czesto bywac u rodzicow. Powodzenia!
OdpowiedzUsuńIlekroć mijaliśmy w tym roku drogowskazy na Eugene, myślałam o Tobie. Nawet nie wiedziałam, że już Cię tam nie ma:)Zamknęłaś jeden rozdział, otwierasz kolejny.Powodzenia w nowym miejscu i trochę w nowym życiu. Żebyś jak najszybciej poczuła się u siebie. Chociaż, czy tak podróżując, jesteśmy jeszcze gdzieś "u siebie"? Nadal mam nadzięję, że tak:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCieszę się, że udało Ci się naładować akumulatory, że nastawienie już jest inne :)
OdpowiedzUsuńPo kilku dniach TAM na pewno będzie Ci coraz raźniej :)
Ten widok to Wasz?
chleb pełen zapachu domu i miłości...
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego w nowym miejscu, żebyś szybko oswoiła kąty i zadomowiła się:) Widok piękny, uwielbiam takie duże okna:)
OdpowiedzUsuńPrzepiękny widok z okna. A chleb od taty na pewno sprawi, że poczujesz choć namiastkę domu ;-)
OdpowiedzUsuńCuuudne okna i cuuudny widok.
OdpowiedzUsuńObyś szybciutko zadomowila się ;)
masz TAKI widok z okna? wow! :))))
OdpowiedzUsuńale cudownie, że jesteście w Europie.. aż czuć Was bliżej;) mam nadzieję, że uda się nam kiedyś spotkać! Domu nie da się stworzyć szybko, to zabierze trochę czasu, ale podstawa jest. Wy i miejsce:)
OdpowiedzUsuńuściski!
J
przyjemna ta perspektywa:)
OdpowiedzUsuńwszystkiego dobrego życzę!/nowe miejsce..ach,też niedługo mnie to czeka.
uściski!
Też lubię ten zapach. Zawsze kojarzy mi się z dzieciństwem.
OdpowiedzUsuńTrafiłam przypadkiem i zostanę na dłużej :)
Zapach chleba na pewno pomoze :)
OdpowiedzUsuńAle widok - zazdroszczę!!!
OdpowiedzUsuńDziekuje pieknie Dziewczyny za Wasze komentarze :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
PS Tak, to nasz nowy widok :)
Radość z tego że jesteś, przeplata się z zachwytem nad widokiem z okna. Kochana, dom jest tam, gdzie pod jednym dachem mieszkają kochające się osoby. Oswoicie się! Poza tym wchodzisz do sieci i masz komplet swoich serdecznych czytelniczek, czyli widzisz - wszystko po staremu :) Buziaki Ci ślemy :*
OdpowiedzUsuńAmebo, dzieki Ci Slonce :) Narazie oswajamy sie z przeciwnosciami losu;)Sciskam!
UsuńPIekne zdjęcie, czyste i uspokajające.
OdpowiedzUsuńChleb od Taty...:) Już wiadomo po kim Ty te zdolności kulinarne masz! uściski
OdpowiedzUsuń