Jesteśmy z Doktoranemt pod ogromnym wrażeniem tego filmu :)
Humor owinięty wrażliwością.
Świetna ścieżka dźwiękowa.
Polecam jeśli jeszcze nie widzieliście.
Aguś widziałam jakiś czas temu. Pisałam u siebie też o nim ;) Jest to jeden z lepszych filmów jakie wdziałam. Jeden z tych, które się pamięta ciągle i myśli o nich ogromnie ciepło :)
Alucho, o, umknęło mi:) Albo muszę koniecznie ponadrabiać zaległości z czytaniem;) Po jego obejrzeniu powiedziała Doktorantowi, że jestem ciekawa czy jakiś inny film przebije ten w moim repertuarze 2013.
Agnieszko, polecam bardzo. Sciezke dzwiekowa slucham caly czas i mamy ogromna ochote isc na koncert Ludovico Einaudi - komponowal/gral muzyke do tego filmu.
Jak ja lubie,jak ktos poleca dobre filmy, zwlaszcza w taki sposob jak Ty: "jestem ciekawa czy jakiś inny film przebije ten w moim repertuarze 2013." ;) Do obejrzenia w najlizszym czasie;) Pozdrawiam
Widzieliśmy - świetny, chyba jeden z najlepszych jakie obejrzeliśmy w ostatnim czasie! Trafiający w emocje, jednocześnie wzruszający i zabawny, trochę z przymróżeniem oka ale prawdziwy:) Pozdrawiam ciepło:)
Mimi, dokladnie. Bardzo prawdziwy i zabawny, ale wedlug mnie to nie jest komedia, tylko naprawde dobry humor i duzo, duzo wrazliwosci. Usciski dla Was!
Nie wiem od kiedy planuje obejrzenie tego filmu. I jakos jeszcze mi sie udalo:( Ale teraz wpisuje na liste tego, co konieczne i pilne:) Milej niedzieli Agnieszko!
oj tak - świetny film. dla mnie ważne że zabawny ale nie głupawy. klimat mi nieco "Amelię" przypominał, choć tu śmiałam się bardziej(na scenie z udawanym atakiem prawie spadłam z fotela;)
i muzyka faktycznie- idealnie klimatem wpisała się w obraz. kiedy Driss tańczy "na salonach".
Na sniadanie: sconesy na slono. Z feta i suszonymi pomidorami. Na obiado-kolacje: risotto z mascarpone, chili i koprem wloskim. Na deser: daktylowe ciasto z kulka lodow...i teraz nie wiem, czy bardziej mam ochote na lody karmelowe czy na lody z kapka oliwy z oliwek;) . . . Maaarzenia;) Ledwo, ledwo udaje mi sie od czasu do czasu upiec bulki albo chleb :)
A ja się wybierałam do kina, wybierałam no i nie doszłam. Teraz przez czas jakiś pozostanie mi oglądanie filmów w domu, no ale powód słodki, choć wrzeszczący dość głośno :)Za każdą moją obecność na blogu należy dziękować Florci, normalnie czuję się, jakbym miała wirtualne wychodne :)
Aguś widziałam jakiś czas temu. Pisałam u siebie też o nim ;)
OdpowiedzUsuńJest to jeden z lepszych filmów jakie wdziałam. Jeden z tych, które się pamięta ciągle i myśli o nich ogromnie ciepło :)
Alucho, o, umknęło mi:) Albo muszę koniecznie ponadrabiać zaległości z czytaniem;)
UsuńPo jego obejrzeniu powiedziała Doktorantowi, że jestem ciekawa czy jakiś inny film przebije ten w moim repertuarze 2013.
Jest na mojej liscie 'do obejrzenia' :)
OdpowiedzUsuńMadziu, to bardzo dobrze, bo to świetny film :)
UsuńOglądałam kilka dni temu. Uważam, ze jest świetny - zdecydowanie to jeden z najlepszych filmów, jakie ostatnio oglądałam:-)
OdpowiedzUsuńLadybird, dla nas tez!
UsuńTak, to świetny film!
OdpowiedzUsuńTakie kino lubię najbardziej.
Pozdrawiam serdecznie.
Yba, dla mnie ten film byl mila niespodzianka, nic o nim nie wiedzialam i bardzo milo sie zaskoczylam.
UsuńSłyszałam, czytałam, i sama sie przymierzam. mam spore zaległości, ale od czego są w końcu weekendy:)
OdpowiedzUsuńUściski Kochana!
PS cieszę się, że egazamin zaliczony pozytywnie:)
Agnieszko, polecam bardzo. Sciezke dzwiekowa slucham caly czas i mamy ogromna ochote isc na koncert Ludovico Einaudi - komponowal/gral muzyke do tego filmu.
UsuńPS Ja tez:) Ale teraz kolejna tura stresow:(
hmm, będę trzymac kciuki i wysyłam pozytywne mysli!
Usuńbedzie dobrze Aguś!:))
Uściski dla Was!
a ja jestem bardzo! ciekawa co to za film, bo mi się nie wyświetla :(
OdpowiedzUsuńo, widzę tytuł :) słyszałam o tym filmie ale jeszcze nie widziałam, trzeba koniecznie nadrobić :)
UsuńGosiu, konieeecznie:))
UsuńJak ja lubie,jak ktos poleca dobre filmy, zwlaszcza w taki sposob jak Ty: "jestem ciekawa czy jakiś inny film przebije ten w moim repertuarze 2013." ;) Do obejrzenia w najlizszym czasie;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Moniko, :) No to sie ciesze :))
UsuńWidzieliśmy - świetny, chyba jeden z najlepszych jakie obejrzeliśmy w ostatnim czasie! Trafiający w emocje, jednocześnie wzruszający i zabawny, trochę z przymróżeniem oka ale prawdziwy:) Pozdrawiam ciepło:)
OdpowiedzUsuńMimi, dokladnie. Bardzo prawdziwy i zabawny, ale wedlug mnie to nie jest komedia, tylko naprawde dobry humor i duzo, duzo wrazliwosci. Usciski dla Was!
UsuńFilm obejrzałam dwa razy, widząc go drugi raz myślałam, ze emocje bedą spokojniejsze. Bardzo dobry film!
OdpowiedzUsuńHeidi, tez mi sie wydaje, ze to bedzie jeden z niewielu filmow, ktory obejrze po raz kolejny.
UsuńNie wiem od kiedy planuje obejrzenie tego filmu. I jakos jeszcze mi sie udalo:(
OdpowiedzUsuńAle teraz wpisuje na liste tego, co konieczne i pilne:)
Milej niedzieli Agnieszko!
Na Widawie, dopisz, ze to bardzo pilne;)
UsuńA Tobie udanego tygodnia:)
O tak, zdecydowanie jeden z lepszych filmow ubieglego roku. Szkoda, ze niestety nie bedzie mu / im dane walczyc o Oscary :/
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie Agnieszko!
Bea, oj tam! Oscary to jednak nie jedyny wyznaczki jakosci filmow, i cale szczescie:)
UsuńUsciski!
Agnieszko, oczywiscie! Ale aktorzy / tworcy filmu jednak troche zalowali... tym bardziej po zeszlorocznych zniwach 'The Artist' ;)
UsuńBeo, rozgoryczenie tworcow rozumiem. Ale widzowie nie zawiedli:) Na pocieszenie przynajmniej wiedza, ze mial ogromna ogladalnosc:)
Usuńoj tak - świetny film. dla mnie ważne że zabawny ale nie głupawy. klimat mi nieco "Amelię" przypominał, choć tu śmiałam się bardziej(na scenie z udawanym atakiem prawie spadłam z fotela;)
OdpowiedzUsuńi muzyka faktycznie- idealnie klimatem wpisała się w obraz. kiedy Driss tańczy "na salonach".
super, chyba do niego wrócę:)
pozdrawiam!
Mimi, wroc koniecznie:)
UsuńPozdrawiem cieplo!
ja widziałam dwa razy :) na scenie w operze popłakałam się ze śmiechu!
OdpowiedzUsuńa co dziś było na kolację ;)
Ida, dokladnie, ta scena zwalila nas z nog;)
UsuńWczoraj byly resztki cos na styl curry;)
Dzisiaj nie wiem, bo duzo sniegu i droga do sklepu daleka;)
nie no blagam Cię! resztki wczoraj a dzisiaj nie wiesz??! bo bedę musiała przejśc na dietę!! plissssss, napisz coś dobrego ;)
UsuńNa sniadanie: sconesy na slono. Z feta i suszonymi pomidorami.
UsuńNa obiado-kolacje: risotto z mascarpone, chili i koprem wloskim.
Na deser: daktylowe ciasto z kulka lodow...i teraz nie wiem, czy bardziej mam ochote na lody karmelowe czy na lody z kapka oliwy z oliwek;)
.
.
.
Maaarzenia;)
Ledwo, ledwo udaje mi sie od czasu do czasu upiec bulki albo chleb :)
nie wiem jak smakują lody z oliwą ale wszystko biorę w ciemno :)
Usuńdzięki, już mi lepiej :)
Szkoda, ze mało teraz jest takich filmów...
OdpowiedzUsuńJoanno, tak to prawda. Malo jest filmow, do ktorych chce sie wracac i o ktorych sie nie zapomina.
UsuńI po których obejrzeniu można tylko powiedzieć Ach....
UsuńWidziałam w zeszłym roku w kinie i wyszłam... oniemiała. Podobało mi się.
OdpowiedzUsuńOby więcej takich filmów!
Jagodo, dokladnie! Oby wiecej:)
UsuńChociaz musze przyznac, ze mi sie polski trailer bardzo nie podoba.
A ja się wybierałam do kina, wybierałam no i nie doszłam. Teraz przez czas jakiś pozostanie mi oglądanie filmów w domu, no ale powód słodki, choć wrzeszczący dość głośno :)Za każdą moją obecność na blogu należy dziękować Florci, normalnie czuję się, jakbym miała wirtualne wychodne :)
OdpowiedzUsuńja mam straszne zaległości, jeśli idzie o kinematografię...
OdpowiedzUsuńTo czas obejrzec:) I wtedy wymienie sie opinia:) zapraszam na candy do mnie:) pozdrawiam cieplo:)
OdpowiedzUsuń