Stoicki spokój przy tacie Doktoranta nabiera dużo głębszego znaczenia.
Pietruszkę też kroi ze stoickim spokojem:)
I tak spokojnego (i oby słonecznego) weekendu dla Was i dla Nas:)
Gosiu, :)) Drugiego tak spokojnego człowieka, jak tata E., nie znam. Może to te kilometry, które wychodzi w ciągu dnia są jego jogą i medytacją i później już nic go nie rusza;)
Jakbym widziała swojego Dziadka na tych zdjęciach...i ten spokój:) Dziękujemy i wzajemnie Agnieszko!:) P.s. My już z powrotem w EU...nieco ponad miesiąc...tylko jakoś ogarnąć się nie możemy:-D
Jakbym widziała wujka mojej mamy krojącego drobniutko sałatkę jarzynową. Tak drobno, że bardziej się nie da, a żadna papka się nie robi. Spokój stoicki i uśmiech na twarzy :)
Śliczne zdjęcie! Nie wiem dlaczego, ale starsi mężczyźni zawsze mnie rozczulają...
OdpowiedzUsuńShoKa, dziękuję!
UsuńWąsy sprawiają, że wewnętrznie się uśmiecham. Bezpieczeństwo i stabilizacja. A pietruszka w czym została spożytkowana?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ania
Aniu, dużo pietruszki, sok z cytryny, trochę pomidora i fety- sałatka według teścia:)
UsuńCudowna atmosfera, takim właśnie...spokojem tchnie;)
OdpowiedzUsuńI boski stół! Nie mogę się ostatnio napatrzeć na Twoje zdjęcia Agnieszko, świetne są!:)
Patrycjo, bardzo mi miło czytać takie komplementy:) Dziekuję!
UsuńAle masz fajnego pomocnika :)
OdpowiedzUsuńLatte, miałam:)
UsuńPodziwiam taki spokój - mój tata z podobnym spokojem kroi sobie ser i pomidory na kanapki... Nie mogę się doczekać wakacji :)
OdpowiedzUsuńGosiu, :))
UsuńDrugiego tak spokojnego człowieka, jak tata E., nie znam. Może to te kilometry, które wychodzi w ciągu dnia są jego jogą i medytacją i później już nic go nie rusza;)
Zgadzam sie z Patrycją, sama nie mogę oderwać oczu od tych zdjęć! Są piekne!
OdpowiedzUsuńDziękuję i wzajemnie Agus!:)
Dziękuję Agnieszko:)
UsuńJakbym widziała swojego Dziadka na tych zdjęciach...i ten spokój:)
OdpowiedzUsuńDziękujemy i wzajemnie Agnieszko!:)
P.s. My już z powrotem w EU...nieco ponad miesiąc...tylko jakoś ogarnąć się nie możemy:-D
Mimi, witajcie:)) I ogarniajcie się, jestem ciekawa co tam u Was:))
UsuńUściski!
Słońca u mnie jak na lekarstwo. Dziś paskudnie i zimno- a co najgorsze niedziela ma być taka sama.
OdpowiedzUsuńJagodo, u nas też nie ma słońca, ale przynajmniej nie pada, a to już coś:) Mimo pogody, miłego Dnia Dziecka:)
UsuńWracam do tych zdjęć i wracam. Spokój, kolory, kadr. Cudowne.
OdpowiedzUsuńDziękuję!
UsuńJakbym widziała wujka mojej mamy krojącego drobniutko sałatkę jarzynową. Tak drobno, że bardziej się nie da, a żadna papka się nie robi. Spokój stoicki i uśmiech na twarzy :)
OdpowiedzUsuńZdjęcia przepiękne!
Alucho, tata Doktoranta to samo, drobniutko i wszystko w tym samym rozmiarze;)
UsuńDziękuję!
ten stół jest niesamowity!
OdpowiedzUsuń:)
od kilku dni wracam do tych zdjęć i zerkam na stół!
Trafiłam tu przypadkiem, przez komentarze, przez konfitury z piwoni.
OdpowiedzUsuńI przeglądam, przeglądam. Tak tu ładnie!