Chciałabym tak opisać moje spotkanie ze słońcem.
Ale tak naprawdę to jest czerwony nochal i inne nierównomiernie opalone miejsca na moim ciele.
Pozycja na wpół-leżąca na tarasie z książką w ręku i amnezja.
Pozycja na wpół-leżąca na tarasie z książką w ręku i amnezja.
Słońce świeci? Jakie słońce?
Cudne niebo!
OdpowiedzUsuńA mi po hiszpańskim słońcu schodzi skóra.Buuuuuuuuu
Amber, mnie pewnie też to czeka. Tym bardziej, że w zeszłym roku się nie wystawiałam do słońca więc skóra się odzwyczaiła...oj też tego nie lubię :(
OdpowiedzUsuńPrzyjemnej niedzieli!
piękna codzienność :) super zdjęcia
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń:-) fajne chmury zrobiłaś :) a słońce mnie też pokarało- tak to jest na początku, kiedy się zapomina, że ono faktycznie już opala :)
OdpowiedzUsuńPS. ooo, jakie ładne nowe zdjęcie profilowe :-) no no no! :)
OdpowiedzUsuńMagda, dzięki :)
OdpowiedzUsuńOwiecko, zrobiły to się same :)
p.s. dzięki :)
A ja patrzę na swoje kredowo-białe nogi:) I marzę o takim leżeniu z książką na leżaku:)
OdpowiedzUsuńDeli, może podczas urlopu będziesz miała taką przyjemność :)? Życzę Ci tego:)
OdpowiedzUsuń