28 lip 2011

I'm lovin' it :)


Dzisiaj się zakochałam. Tak na poważnie. Nie jest to podlotkowo-sezonowo-letnia miłość, którą za rok zastąpię inną. To miłość na dobre i na złe. Na zawsze!
Ma miłość zaczęła się niewinnie. Ukradkowe spojrzenia. Niewinne uśmiechy ;)
Delikatne, niepozorne kwiatki w pomarańczowym żółtym kolorze przykuły jakiś czas temu moją uwagę. Podziwiałam je przez jakiś czas z daleka bo nie wiedziałam jak do nich podejść, żeby się nie rozczarować.
Jak to w miłości bywa, odwaga okazała się moim sprzymierzeńcem. Ale jak to też często w życiu bywa- nic za darmo ;)
We wtorek zapłaciłam za nową miłości a z pozoru zwykła środa zamieniła się w dzień pełen smaku.
Nawet bardzo zapracowany i zestresowany Doktorant, którego myśli od dwóch dni zaplątane są gdzieś pomiędzy jednym rozdziałem pracy a  drugim, wydawał ochowo-achowe dźwięki w czasie kolacji i dopytywał się o dokładkę. Nasz pierwszy raz z kwiatami cukinii. Lepiej późno niż wcale:)


Kwiaty cukinii faszerowane serowym trio

8-12 kwiatów cukinii
2 łyżki drobno pokrojonego sera mozarella
2 łyżki drobno pokrojonego sera feta
1 łyżka startego drobno parmigiano reggiano
3 duże zielone oliwki z zalewy ziołowej drobno pokrojone (jeśli bez oliwek albo oliwki nie są w zalewie ziołowej to należy doprawić sery ziołami np. oregano, bazylia, tymianek, rozmaryn)
olej

Trzy sery i oliwki wymieszać. Ewentualnie doprawić ziołami.

Na ciasto
2 jajka
3 łyżki mąki
2-4 łyżki mleka
sól i pieprz

Jajka roztrzepać. Dodać szczyptę soli i pieprzu. Dodać makę. Wymieszać aż nie będzie grudek. Po mału dodawać stopniowo mleko i mieszać - ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany.

Kwiaty z cukinii po kolei krótko płuczemy w misce z wodą - delikatnie. Odkładamy na papierowy ręcznik, zeby obeschły. Delikatnie wyciągamy pręciki ze środka. Faszerujemy nadzieniem i zwijamy delikatnie płatki - ja nakładałam na siebie dwa, trzy płatki, żeby zamknąć kwiat. 
Delikatnie zanurzamy w cieście i smażymy na dobrze rozgrzanym oleju (krótko, do zezłocenia z obu stron). Odkładamy na papierowy ręcznik na chwilę do odsączenia nadmiaru oleju.
Zajadamy się jeszcze ciepłymi.
Smacznego!

"Do zakochania jeden krok...". A motywacja do tego kroku przyszła stąd.
Yba dzięki:)

***
Miłego Dnia dla Was! Pełnego Miłości :)

27 komentarzy:

  1. Mniam, ależ to apetycznie wygląda! Od dawna mam ochote na kwiaty cukinii, ale niestety nigdy w sklepach ich nie ma :(
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja też się zakochałam:) Bo jadłam je w Toskanii. Były obłędne. Obtoczone ciastem, bez farszu.
    Zjadłabym! Wyglądają smakowicie....

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze nie probowalam, ale patrzac na Twoje zdjecia chyba tez sie zakochalam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Agnieszko,ja tez jestem w kwiatach cukinii zakochana po uszy!
    W tym roku jadłam je raz,smażone w cieście.
    Pyszne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  5. nie jadłam, ale zawsze słyszęw wyłącznie zachwyty, ale u nas skąd bym je miała wziąć... ???
    chyba zahoduję cukinię w przyszłym roku..
    wyglądaja przepysznie :))
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Kass, nie wiem niestety jak jest w Polsce z dostaniem tych kwiatów. Ja kupuję od rolników, którzy w ten sam dzień co sprzedają, ścinają je z cukinii bo to kwiaty są bardzoooo delikatne i trzeba je zjeść szybko. Może na jakimś ryneczku prosto od rolników powinnaś poszukać? Pozdrawiam Cię ciepło!

    Deli, :) To jest nas dwie! Te toskańskie to mi się też marzą...ach, może za 2 lata. Po mału i "po cichu" planuję Włochy na wakacje za 2 lata z całłłłłąą rodzinką... :)

    Madziu Kochana, gdybyś tylko była bliżej (albo ja...) to zaprosiłabym Cię na obiad na za tydzień - w następną środę robię powtórkę z rozrywki. Uściski i udanego herbaciano-wolnego dnia Ci życzę:)

    Amber, dopiero w tym sezonie zwróciłam na nie uwagę. I bardzo się cieszę, że w końcu się odważyłam.
    Dziękuję za komplement w stronę zdjęć:)
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ulu, no niestety nie wiem skąd:) Gdybym tylko wiedziała...ja od rolinka zamawiam, który mi co wtorek przywozi przyszności. Pomysł z hodowlą świetny:) To za rok spróbujesz bo są pyyyyszznneeee!:)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  8. To trzymam kciuki:) Za te wakacje:) Mogę Wam jeden dom polecić:) A nawet dwa:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Deli, dziękuję...rodzinka otwarta na propozycję więc sądzę, że wakacje wypalą :) A te namiary to, w Twojej wolnej chwili, poproszę na mejla-nie ma to jak sprawdzone miejsca:)
    Mój mejl picccata@gmail.com
    Z góry dzięki:):)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale mi smaka narobiłyście. Znam jedno miejsce w Warszawie, gdzie można je kupić, ale ciągle nie mogę się zebrać i po nie pojechać. Aale, w tym roku także jadę do Toskanii i nie odmówię ich sobie.A może przed wyjazdem uda mi się wreszcie je przyrządzić w domu. Skorzystam wtedy z Twojego przepisu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kemotko, polecam, polecam:) A na Toskanię mam sama coraz większą ochotę i z niecierpliwością będę wypatrywać Twojej relacji:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pewno będzie, ale relacji Delii i Ewy nie pobije ;))) Ja na Toskanie miałam ochotę od lat, a w tym roku całkiem przypadkiem trafiliśmy na Polaka, który tam mieszka i wynajmuje pokoje. Dodatkowo zna mnóstwo ludzi, którzy także wynajmują domy lub apartamenty i znalazł taki, który nam odpowiada.I dawno nie byłam tak podekscytowana wakacyjnym wyjazdem, ciągle o nim myślę i czytam. A dziewczyny swoimi opowieściami i zdjędciami podsycają moją niecierpliwość ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. W życiu nie widziałam... muszę podpytać mojego wszystko-mającego-pana na bazarku. Pięknie wyglądają. Muszę zrobić koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Kemotko gdzie w Warszawie można dostać kwiaty cukinii?

    OdpowiedzUsuń
  15. Jezeli smakuje tak jak wyglada to musi byc bomba!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdjęcia odjęły mi mowę na chwilę...rewelacja!!
    Kwiat widuję u siebie na straganie, ale nigdy nie próbowałam...no ale teraz I'm lovin' it to!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy ich nie jadłam i ciężko je kupić, ale może kiedyś! Piękna jest ta Twoja nowa miłość i chyba przepyszna.
    Pozdrawiam
    Inka

    OdpowiedzUsuń
  18. We Włoszech kwiaty cukinii są bardzo popularne. Zbiera się je o wschodzie słońca i należy przyrządzić jeszcze świeżutkie. Ja je uwielbiam ale nie odważyłam się nigdy ich sama przyrządzić- wydają mi się tak bardzo delikatne :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja również dopiero w tym roku zaliczyłam swój pierwszy raz z kwiatami cukinii podczas wakacji we Włoszech- smakowały wyśmienicie! Sama ich nie przyrządzałam, bo niestety nigdzie nie mogę ich dostać...Twoje wyglądają fantastycznie! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. To dobrze, ze ten pierwszy raz taki udany! :D
    I ja kwiaty cukinii kocham bezgranicznie, a faszerowane serami tym bardziej :)

    Pozdrawiam serdezcnie Agnieszko!

    OdpowiedzUsuń
  21. Zawsze chciałam spróbować tych kwiatów... Nigdy się nie odważyłam... Może to jest dobry moment? :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kemotko, na pewno relacja będzie cudna a wakacje udane! W końcu to Toskania!!:):)

    Owiecko, pyszne są. Podpytaj pana z bazarku koniecznie.

    Moniko, och smak jest o niebo lepszy od wyglądu :)

    Agnieszko, dziekuję! Spróbuj koniecznie!

    Inko, ta miłość smakuje wybornie :)

    Madziu, dziękuję za informacje ze źródła :) Kwiaty są delikatne ale bez problemu się je przyrządza. Polecam!

    Mimi, ja mam nadzieję, że jak kiedyś posmakuję we Włoszech to te domowo-przyrządzone nadal bedą moją miłością ;)

    Beo, na szczęście!! Bo jakby pierwszy raz był do bani to pewnie odbiło by to się marnie na związku ;)

    Anuszko, bardzo dobry moment. Spróbuj koniecznie póki są jeszcze w sezonie.

    Aniu, :) Nie ma to jak miłość!

    Dziękuję Wam Dziewczyny, że wpadacie w odwiedziny :) Pozdrawiam Was ciepło z upalnego Oregonu!

    OdpowiedzUsuń
  23. Jejku, jak mi miło że mogłam być Twoim motywatorem :)
    Piękne te Twoje cukiniowe kwiaty!
    Muszę koniecznie spróbować je tak przyrządzić kiedy tylko znów uda mi się je dostać. Mam nadzieję że może jutro...

    OdpowiedzUsuń
  24. Yba, jeszcze raz dziękuję:) Ja dzisiaj dostanę kolejną porcję kwiatów i jutro robię powtórkę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Udało mi się je kupić, hura!
    Pozdrawiam i życzę pyszności, Tobie i sobie też :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Yba, wspaniale!!! :) I dziekuje! :)

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)