21 mar 2012

Surówka na pierwszy dzień wiosny.

Długo wyczekiwany, z utęsknieniem. Pierwszy dzień wiosny, o którym ćwierkają nie tylko ptaszki tu i ówdzie, ale mam wrażenie, że wszyscy. Nie może przejść niezauważony, zatem i ja dołączam się do tłumów wiosennych miłośników:) "Świetuję" patrząc przez okno na niezmienną, zimowo-deszczową oregońską aurę. A pocieszam się surówką i odświeżoną wiosenno-letnią garderobą :)































Surówka z czerwonej kapusty, marchewki z suszonymi śliwkami i pestkami dyni
(na 2 porcje)

1/4 drobno poszaktowanej czerwonej kapusty
2 marchewki starte na tarce od dużych oczkach
4 suszone śliwki drobno pokrojone
2 łyżki pestek dyni uprażonych na suchej patelni
sok z 1/2 cytryny
2 łyżeczki oliwy
1/2 łyżeczki octu balsamicznego
miód (około 1/2-1 łyżeczki)
sól i pieprz

Wymieszać wszystkie składniki, odstawić na pół godziny i gotowe:) Smacznego!

































Happy Spring! :)

12 komentarzy:

  1. Wiosna na talerzu! Mniam i takim to sposobem mamy surówkę do dzisiejszego obiadu! Więcej takich inspiracji Agnieszko!:P Najważniejsze, że garderoba odświeżona, teraz to już wiosna nie może się ociągać:) Dużo słońca Agnieszko! Pozdrawiam ciepło i wiosennie!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie przywitałaś wiosnę ;). Bardzo lubię modrą kapustę, ale jakoś częściej zdarza mi się ją jeść na ciepło, a tu proszę jaka fajna suróweczka.
    Ciekawa jestem Twych wiosennych garderobianych łupów :)
    Miłego wieczoru i dnia Aga :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyszna surowka Aga :) A wiosna i do nas zawitala (wraz z wiosna przeziebienie mojego Malego ale to juz inny temat). Wczoraj na spacerze widzialam drzewa cale w kwiatach...piekne :)

    Slonecznego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie surówki. Dodają energii! :-)
    Jak wiosna! Czekam na więcej - więcej słońca, więcej zieleni, więcej kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mniam, taka azjatycka z wygladu ta salatka. Kojarzy mi sie troche z koreanskim jedzeniem... Na pewno sprobuje!

    OdpowiedzUsuń
  6. To wszystkie z mamy podobnie z garderobą na wiosnę. W niedzielę zrobiliśmy "przeciąg" w szafie, a od wczoraj zapełniamy puste wieszaki. Super trafiłaś z tą surówką, nam ostatnio obrzydły wszelkiego rodzaju sałaty z czymś tam, a tu proszę ciekawy przepis podany na talerzu. Czekam na kwiatki (jakieś inne niż przebiśniegi) :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. ćwierkam i ja;)ale cóż począć,jak to taki niezwykły czas,dla mnie szczególny!
    surówka z kapusty z dodatkiem suszonych śliwek bardzo mnie ciekawi:)
    pięknej wiosny Agnieszko!

    OdpowiedzUsuń
  8. suszone śliwki i dynia! super pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  9. Agnieszko - salatka wyglada naprawde wiosennie i az sie prosi o zjedzenie!!!
    U nas dzisiaj 87F - to nawet nie wiosna, tylko lato!!! Wysylam troche ciepelka i sloneczka do Oregonu!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimi, bardzo sie ciesze, ze tak dopasowuje sie w Twoje/Wasze kulinarne gusta:)

    Alucho, garderobiane lupy...no coz, pewnie jak zwykle niemodne;) Ale takie w moim stylu;)

    Maju, duzo zdrowka dla Chlopca. Nas wiosna przywitala...sniegiem:)

    Jagodo, duzo energii w takiej malej miseczce, dzisiaj bedzie powtorka z rozrywki bo witamin nigdy za wiele:)

    Ahora, rzeczywiscie wyglada troche tak azjatycko, pewnie przez te prokrojone/starte warzywa. A wiesz, dalas mi pomysl, zeby zrobic podobna surowke, ale w azjatyckich smakach:)

    Amebo, ja nadal czekam na przyplyw energii, zeby zrobic ostateczne porzadki w garderobie przed wyprowadzka, narazie tylko dodaje a nic nie ujmuje;)

    Moniko, sprobuj, suszone sliwki to moj ulubiony "snack" i dodaje tez do wielu potraw.

    Asiejo, :) to byl taki spontan!

    Marianno, chyba po malu to wyslane cieplo dociera bo snieg sie zaczal topic;) Takie wariackie temperatury mielismy w Tekasie o tej porze roku, Oregon pod tym wzgledem nie jest zaskakujacy:)

    Usciski dla Was!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko smakowało, nawet bardzo...jak zwykle zresztą:) Właściwie to się jeszcze nie zdarzyło żeby nie smakowało a przetestowałam większość Twoich przepisów! Muszę się jeszcze tylko za te Twoje chlebki zabrać! Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
    2. Mimi, bardzo, ale to bardzo sie ciesze:) Daj znac jak zdecydujesz sie na pieczenie pieczywa, z ogromna ochota wspomoge Cie jak tylko bedziesz chciala: rada, instrukcjami,fanfarami, psychicznie;) Sciskam mocno!

      Usuń

Pozdrawiam :)