Dzisiaj jest u nas zdecydowanie pogoda na długie rozbieganie i ....na lody:)
Kaloryczne wzmocnienie po wysiłku musi być:)
Lody solony karmel. I bezy w gratisie:)
Lody z solonym karmelem z bezą.
W Oregonie mieliśmy swoją ulubioną lodziarnię.
Tutaj też jest jedna, niczego sobie.
Jednak od teraz będziemy zdecydowanie kręcić lody domowe.
Nie mają sobie równych.
Kręcicie?
:)) Jeszcze nie, ale planuje w tym sezonie:)). Ostatnio próbowałam przepysznej konfitury różanej, i tak sobie wymyśliłam, że lody byłyby jeszcze lepsze:)) muszę tylko pokombinować jak je zrobić;);). U mnie zazwyczaj na odwrót, najpierw wciągam kalorie a później w pocie czoła je spałam;);). Uściski dla Was!
Aguś, różane pewnie byłyby super. Tak sobie myślę, że potrzebny byłby mocny wywar z kwiatów róży jako baza, do tego może płatki róż w cukrze do dorzucenia do masy lodowej na sam koniec kręcenia:) Tylko skąd te róże:))
U nas z tym spalaniem to raz tak raz siak a czasem tylko wciągamy;)) Ściskam!
po takim długi bieganiu wszystko Wam wolno! :) wasze lody wyglądają przepysznie! nie dziwię się, że wybieracie domowe ;) my nie kręcimy, bo nie mamy zamrażalnika :/
Gosiu, hehe balans wyszedł na zero:) A dzisiaj znowu deszczowo...ech.
Cały czas niezmiernie podziwiam, że dajecie radę bez zamrażalnika. Ja byłam tak zdeterminowana, że nawet myslałam o kupnie drugiego małego, jakby mi się miska do kręcenia lodów miała nie zmieścić w tym co mam;)
Jeszcze nie kręciłam ale mam zamiar a nawet silne postanowienie :). Jak tylko znajdę czas, zrobię zakupy odpowiednie i zrobię miejsce w zamrażalniku to ukręcę :).
jagoda, dobre truskawkowe czy czekoladowe nie są złe:) Do truskawkowych dodać trochę pieprzu do czekoladowych trochę brownie albo z burbonem i już są wymyślne;)
aj, aj. pożyczyłam maszynę do lodów w zeszłym roku ale jak dotąd stoi sobie samiutka i niewykorzystana w kącie. ale jak znam życie, wpadnę do Ciebie jeszcze ze dwa razy i zacznę kręcić ;)
:))
OdpowiedzUsuńJeszcze nie, ale planuje w tym sezonie:)).
Ostatnio próbowałam przepysznej konfitury różanej, i tak sobie wymyśliłam, że lody byłyby jeszcze lepsze:)) muszę tylko pokombinować jak je zrobić;);).
U mnie zazwyczaj na odwrót, najpierw wciągam kalorie a później w pocie czoła je spałam;);).
Uściski dla Was!
Aguś, różane pewnie byłyby super. Tak sobie myślę, że potrzebny byłby mocny wywar z kwiatów róży jako baza, do tego może płatki róż w cukrze do dorzucenia do masy lodowej na sam koniec kręcenia:) Tylko skąd te róże:))
UsuńU nas z tym spalaniem to raz tak raz siak a czasem tylko wciągamy;))
Ściskam!
po takim długi bieganiu wszystko Wam wolno! :)
OdpowiedzUsuńwasze lody wyglądają przepysznie! nie dziwię się, że wybieracie domowe ;)
my nie kręcimy, bo nie mamy zamrażalnika :/
Gosiu, hehe balans wyszedł na zero:)
UsuńA dzisiaj znowu deszczowo...ech.
Cały czas niezmiernie podziwiam, że dajecie radę bez zamrażalnika. Ja byłam tak zdeterminowana, że nawet myslałam o kupnie drugiego małego, jakby mi się miska do kręcenia lodów miała nie zmieścić w tym co mam;)
Krece juz od dwoch sezonow i stwierdzam, ze nie ma porownania. Lody wlasnego krecenia sa boskie:))
OdpowiedzUsuńStardust, dokładnie!:)
UsuńNie kręcę - bo nie mam zielonego pojęcia jak :-)
OdpowiedzUsuńJagoda, :) Proces na szczęście nie jest skomplikowany:)
UsuńJeszcze nie kręciłam ale mam zamiar a nawet silne postanowienie :).
OdpowiedzUsuńJak tylko znajdę czas, zrobię zakupy odpowiednie i zrobię miejsce w zamrażalniku to ukręcę :).
Yba, koniecznie:)
UsuńLody uwielbiam, zwłaszcza włoskie :) Nigdy za to jeszcze nie próbowałam ich robić, może czas najwyższy?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!!!
Aga, nie wiem, jak smakują włoskie, ale te domowe są wspaniałe :)
UsuńPewnie, kręcę już trochę czasu. Marzą mi się bardziej wymyślne niż truskawkowe czy czekoladowe ;)
OdpowiedzUsuńjagoda, dobre truskawkowe czy czekoladowe nie są złe:) Do truskawkowych dodać trochę pieprzu do czekoladowych trochę brownie albo z burbonem i już są wymyślne;)
Usuńaj, aj.
OdpowiedzUsuńpożyczyłam maszynę do lodów w zeszłym roku ale jak dotąd stoi sobie samiutka i niewykorzystana w kącie.
ale jak znam życie, wpadnę do Ciebie jeszcze ze dwa razy i zacznę kręcić ;)
Ida, no jak tak można, mieć maszynę i nie kręcić:)!
UsuńBędę kusić, oj będę:)
O rany ...Ty jestes Aga nie zastapiona :)
OdpowiedzUsuńLatte, :))
Usuń