19 maj 2013

Dzisiaj jest u nas zdecydowanie pogoda na długie rozbieganie i ....na lody:) Kaloryczne wzmocnienie po wysiłku musi być:)
Lody solony karmel. I bezy w gratisie:)

Lody z solonym karmelem z bezą.
W Oregonie mieliśmy swoją ulubioną lodziarnię.
Tutaj też jest jedna, niczego sobie.
Jednak od teraz będziemy zdecydowanie kręcić lody domowe.
Nie mają sobie równych.
Kręcicie?

18 komentarzy:

  1. :))
    Jeszcze nie, ale planuje w tym sezonie:)).
    Ostatnio próbowałam przepysznej konfitury różanej, i tak sobie wymyśliłam, że lody byłyby jeszcze lepsze:)) muszę tylko pokombinować jak je zrobić;);).
    U mnie zazwyczaj na odwrót, najpierw wciągam kalorie a później w pocie czoła je spałam;);).
    Uściski dla Was!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś, różane pewnie byłyby super. Tak sobie myślę, że potrzebny byłby mocny wywar z kwiatów róży jako baza, do tego może płatki róż w cukrze do dorzucenia do masy lodowej na sam koniec kręcenia:) Tylko skąd te róże:))

      U nas z tym spalaniem to raz tak raz siak a czasem tylko wciągamy;))
      Ściskam!

      Usuń
  2. po takim długi bieganiu wszystko Wam wolno! :)
    wasze lody wyglądają przepysznie! nie dziwię się, że wybieracie domowe ;)
    my nie kręcimy, bo nie mamy zamrażalnika :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, hehe balans wyszedł na zero:)
      A dzisiaj znowu deszczowo...ech.

      Cały czas niezmiernie podziwiam, że dajecie radę bez zamrażalnika. Ja byłam tak zdeterminowana, że nawet myslałam o kupnie drugiego małego, jakby mi się miska do kręcenia lodów miała nie zmieścić w tym co mam;)

      Usuń
  3. Krece juz od dwoch sezonow i stwierdzam, ze nie ma porownania. Lody wlasnego krecenia sa boskie:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie kręcę - bo nie mam zielonego pojęcia jak :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagoda, :) Proces na szczęście nie jest skomplikowany:)

      Usuń
  5. Jeszcze nie kręciłam ale mam zamiar a nawet silne postanowienie :).
    Jak tylko znajdę czas, zrobię zakupy odpowiednie i zrobię miejsce w zamrażalniku to ukręcę :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Lody uwielbiam, zwłaszcza włoskie :) Nigdy za to jeszcze nie próbowałam ich robić, może czas najwyższy?

    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, nie wiem, jak smakują włoskie, ale te domowe są wspaniałe :)

      Usuń
  7. Pewnie, kręcę już trochę czasu. Marzą mi się bardziej wymyślne niż truskawkowe czy czekoladowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jagoda, dobre truskawkowe czy czekoladowe nie są złe:) Do truskawkowych dodać trochę pieprzu do czekoladowych trochę brownie albo z burbonem i już są wymyślne;)

      Usuń
  8. aj, aj.
    pożyczyłam maszynę do lodów w zeszłym roku ale jak dotąd stoi sobie samiutka i niewykorzystana w kącie.
    ale jak znam życie, wpadnę do Ciebie jeszcze ze dwa razy i zacznę kręcić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ida, no jak tak można, mieć maszynę i nie kręcić:)!
      Będę kusić, oj będę:)

      Usuń
  9. O rany ...Ty jestes Aga nie zastapiona :)

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam :)