Od ostatnich chwil w Oregonie, od pierwszych chwil tutaj.
Za miesiąc bedę znowu piekła u Nich w kuchni.
To już piąty raz w przeciągu roku.
I mimo że od czasu do czasu sprawdzam po ile są bilety do Oregonu, to i tak, chociażby tylko dla tych chwil u Nich i z Nimi, warto było.
Na pewno i Oni mysla tak cieplo o Tobie Agus. Co znowu pieczesz? Twoj blog zacheca mnie do miliona rzeczy. Czekam, az Maly bedzie mial 18 lat :) a ja czas by te male marzenia zrealizowac :) hihihi
OdpowiedzUsuń:)) oby udalo sie szybciej ;)
UsuńNa zdjeciu bulki a na dzisiaj planuje chalke :)
Jestes niesamowita :)
Usuń:)
Usuńmiło i smakowicie się zapowiada :)
OdpowiedzUsuńGosiu, jak zawsze:))
UsuńJak to rok?? Już rok?? Aż wierzyć się nie chce.... Mam wrażenie jakbyście przeprowadzili się zaledwie kilka miesięcy temu :)
OdpowiedzUsuńTak Kochana, już rok:) Ale też mi jest ciężko uwierzyć, że to już tyle...przecież dopiero co pakowaliśmy się w Oregonie ;)
UsuńNo właśnie! Pamiętam zdjęcia pudeł :)
UsuńO matko, te pudła! Pamiętam jeszcze, jak mieliśmy tylko materac na początku i facetów, którzy nam beznadziejnie pomalowali mieszkanie;) Ale to już było...;)
UsuńDosłownie przed chwilką zastanawiałam się ile czasu minęło :) Goni niesamowicie... Te chwile, o których piszesz są najważniejsze i na pewno było warto. Czasem żałuję, że nie wybraliśmy np. Francji - byłoby bliżej ;)))
OdpowiedzUsuńGosiu, goni, goni i nie ma jak go zatrzymać. Polecam NL, dogadacie się po angielsku wszędzie:)
UsuńTylko nie kuś serami proszę, bo nie wiem czy się powstrzymam ;)
UsuńGosiu, sery na medal! I te holenderskie i te belgijskie:))
UsuńNo właśnie dlatego prosiłam żebyś nie kusiła :)))
UsuńJuż rok? Wow :) Czas leci tak szybko, ze nie nadążam za nim...
OdpowiedzUsuńEwelinko, też mi ciężko w to uwierzyć:)
UsuńCzas biegnie na prawdę niesamowicie szybko...
OdpowiedzUsuńJagodo, za szybko...
UsuńWarto Agnieszko!
OdpowiedzUsuńNie nadążam pisać komentarzy pod postami ostatnio a już pojawia się nowy;)))
Ja też już niedługo będę piekła i gotowała w polskiej opolskiej kuchni:)
ps przepraszam, że jeszcze nie odpisałam! Zrobię to na dniach:)
Olliveto Kochana, to ta wiosna tak na mnie działa! Obudziłam się po ciężkiej zimie :)
UsuńSuper...odpisz, odpisz bo teraz jestem ciekawa czy to gotowanie w PL to na stałe czy w odwiedziny:)) Uściski!