"W dwa tygodnie schudniesz 10 kg i 79 gram", "Obiad w 2 minuty i 34 sekundy", "Schudłam 106 kg jedząc junk food". O zgrozo, akurat to ostatnie hasło pochodzi z pierwszej strony pewnego amerykańskiego magazynu. Nie lubię sloganów, które wiem, że mają się nijak do rzeczywistości. Wiem, chwyty marketingowe mają pobudzić zachętę do kupna. Jednak w tych skrajnych przypadkach wywołują u mnie uśmiech na twarzy i niedowierzanie, że ktoś złapie się w sidła tych pustych haseł. Ponieważ też jestem konsumentką, która ma pewną słabość, uległam widząc w bibliotece książkę
"Healthy Bread in Five Minutes a Day" (czyli "zdrowy chleb w 5 minut dziennie" ). Lubię przeszukiwać najróżniejsze informacje i książki kucharskie o chlebie. Nadal się uczę i korzystam z wielu źródeł. A jest to bardzo przyjemna nauka, nie to co fizyka w liceum ;) Mimo mojej niechęci to tego typu haseł i wystarczającej znajomości tematu, żeby wiedzieć, że nie ma szans na chleb w 5 minut, książka znalazła się w mojej kuchni.
Wiele przepisów z tej książki bazuje na tak zwanym "przepisie głównym", z którego można piec chleb, bułki, bagietki, itd. Do podstawowych składników z przepisu można dodać wedle uznania nasiona (dyni, słonecznika, sezam, czarnuszka), przyprawy (np. tymianek, rozmaryn, kminek). A nawet cebulkę, pomidory suszone, i na co nam tylko przyjdzie ochota:)
Sloganowe 5 minut z tytułu odnosi się do czasu potrzebnego na wymieszanie składników (co moim zdaniem zajmuje góra 3 minuty łącznie z przygotowaniem mąki, wody, itd.). :) Zaletą ich metody jest to, że wymieszane ciasto, po wstępnym około dwugodzinnym wyrastaniu w temperaturze pokojowej, przechowujemy w lodówce (maksymalnie 14 dni). W tym czasie możemy odkrajać kawałki ciasta i piec chleby i bułki kiedy mamy na to ochotę i w ilości wg. własnego uznania. W zależności od ilości spożywanego przez nas pieczywa ciasto można spokojnie podwoić/potroić...albo zrobić z połowy porcji.
Podaje Wam oryginalny przepis, który jest na około 4 bochenki po 450 gram każdy.
Łatwy chleb pełnoziarnisty
("Healthy Bread in Five Minutes a Day" Hertzberg & Francois)
5 1/2 szklanki (720 g) mąki pełnoziarnistej
2 szklanki (270 gram) mąki zwykłej
1 1/2 łyżki (15g) suszonych drożdży*
1 łyżka (15 gram) soli**
1/4 szklanki (35g) witalny pszenny gluten ***
+ (ewentualnie dodatki wg. uznania o których wspomniałam)
4 szklanki (900g) wody o temperaturze około 38C (ciepła ale nie gorąca)
papier do pieczenia
kawałek foli spożywczej
Wszystkie suche składniki mieszamy w dużej misce (autorzy proponują okoo 5 litrową).
Dodajemy wodę i mieszamy krótko drewnianą łyżką tylko do połączenia się składników. Na końcu można sobie pomóc zwilżonymi rękoma jeśli widzimy, że resztki mąki z dna miski nie wymieszały się dobrze.
Nie wyrabiamy ciasta - tylko mieszamy.
Przykryć folią spożywczą - miska NIE MA być przykryta szczelnie.
Odstawić do wyrastania na około 2 godziny (do momentu aż zobaczymy, że ciasto zaczyna opadać).
Dłuższy czas wyrastania nie zaszkodzi.
Po tym wyrastaniu przechowywać ciasto w lodówce do 14 dni.
Pierwszy bochenek można upiec już 3 godziny po tym jak ciasto leżakowało w lodówce.
Wyciągnij miskę z ciastem z lodówki.
Delikatnie opsyp ciasto w misce mąką.
Przygotuj papier do pieczenia - opsyp go lekko semoliną albo mąką.
Odetnij kawałek ciasta, np. 454g :) (np. nożyczkami kuchennymi).
Posyp ten kawałek mąką (jeśli bardzo się lepi to polecam wysmarować ręce olejem przed formowaniem).
Trzymając kawałek ciasta w rękach delikatnie rozciągnij ciasto zakładając pod spód - tworząc kulę. Ważne,żeby nie rozciągać za mocno ani nie spłaszczać ciasta i żeby formowanie było krótkie 20-40 sekund.
(a że ja sama nie rozumiem do końca tego co Wam tutaj napisałam to polecam krótki filmik na amazonie, który wam pokaże co i jak (składanie bochenka pokazują od 3:24) -
KLIK) :)
W formowaniu nie należy się zbytnio przejmować kształtem - ważne żeby nie formować długo.
Bochenek zostaw na papierze do pieczenia przykryty delikatnie folią spożywczą na około 90 minut (nie panikujcie jeśli ciasto będzie rosło bardziej na boki albo wcale - podskoczy radośnie do góry w piekarniku)
30 minut przed pieczeniem chleba nagrzej piekarnik do 230C z blaszką do pieczenia na środkowej półce piekarnika.****
Krótko przed pieczeniem posmaruj deliaktnie bochenek wodą.
Można posypać bochenek nasionami (sezam, dynia, słoneczki, itp.).
Natnij bochenek - nożem do chleba albo żyletką.
Wyciągnij blaszkę i szybko przełóż bochenek na blaszkę (razem z papierem do pieczenia).
Spryskaj ściany piekarnika wodą (zraszacz do kwiatów jest tutaj optymalny).
Powtórz spryskiwanie 2 razy przez kolejne 2 minuty.
Piecz 20 minut na blaszce. Kolejne 10 minut na półce piekarnika do momentu aż chleb jest dobrze zarumieniony i postukany od dołu wydaje głuchy odgłos.
(w zależności od wielkości pieczywa będziecie musieli dostosować czas pieczenia. Na przykład, jeśli pieczesz bułki to zmniejsz czas pieczenia do około 12-15 minut).
Wystudź na kratce przed krojeniem.
Uwagi:
* można dać mniej drożdży (nawet około 1/4 z oryginalnej ilości czyli około 4 gram) - wtedy pierwszy czas wyrastania ciasta będzie o wiele dłuższy ale cała reszta będzie bez zmian.
** sól wg. smaku. Również można dać mniej/więcej.
*** gluten pszenny witalny (vital wheat gluten) jest naturalnym białkiem roślinnym i dodaje się go w niewielkich ilościach do poprawy wyrastania ciasta i jego struktury jeśli używamy mąki o małej zawartości glutenu takiej jak pełnoziarnistej, razowej. W Polsce dostępny jest na allegro i nie kosztuje fortuny:)
**** jeśli macie kamień to polecam pieczenie na kamieniu. Wtedy uformowany bochenek odkładamy na wysypany semoliną papier do pieczenia przykrywamy folią. Przed włożeniem do piekarnika zsuwamy bochenek na wysypaną semoliną łopatę do pizzy i zsuwamy na kamień (albo jeśli nie macie łopaty to zostawiamy bochek na papierze po przełożeniu na kamień). Można również zostawić chleb do wyrastania na papierze do pieczenia a piec póżniej w nagrzanym garnku żeliwnym z pokrywką przez pierwsze 3/4 czasu pieczenia i bez pokrywki przez resztę czasu. Możliwości jest wiele i zawsze wyjdzie:)
***
Skusi sie ktoś? :)
A jeśli chcecie upiec swój pierwszy chleb, podstawowa zasada to: Nie bój się i do dzieła!! :)