Swietnie zilustrowana mysl:)) Ale Was Agnieszko przygoda czeka:)). Czy jak zostaniecie w Stanach, Twoja sytuacja ulegnie jakiejs zmianie? Mysle, ze gdziekolwiek Was los nie rzuci, stworzycie cieply dom...zycze aby wszystko ulozylo sie po Waszej mysli:)) Milegi dnia!
Alucha, leniwe były i doleciały tylko do pobliskiego trawnika;)
Mimi, i u Was również:)
Just, :) bo było cuuudne słońce tego dnia!
Bachert, nie wiem:) Mam tylko nadzieję, że będę miała wybór.
Olliveto, :) Dziękuję! Mam taką nadzieję...a dużo zieleni i parków to „must” :):)
Owiecko, nieeee! Jeszcze trochę...już coraz bliżej do „wiecie” niż „nie wiecie” ;)
Madziu, to, że razem to pewniak:)
Aniu, dzięki:)
Agnieszko, :)) Jeśli tutaj zostaniemy to moja sytuacja (wizowa) nie ulegnie zmianie i to mnie trochę przeraża...pozostanie mi chyba tylko poważnie się zastanowić nad doktoratem...ale jak o tym pomyśle to mi się tak baaardzo nie chce;) Dziękuję!!!
Toniu, dziękuję! Jak nie patrzyłam to myślałam akurat o tym, gdzie nas poniesie za chwilę.
Ahora, mam taką nadzieję!!!:)
Aniu, dzięki!
Monisiu, my na to nieznane już tak długo czekamy...cierpliwość na wykończeniu:)
Jagodo, piękny jest to fakt!:)
Aniu, mam nadzieję, że zarówno Twoje jak i moje oczekiwania spełnią się z nawiązką.
Ciekawe też gdzie one lecą ;)
OdpowiedzUsuńTo samo pytanie i nas nurtuje...:) Oby tam było duzo słońca! Pozdrawiam ciepło Agnieszko!
OdpowiedzUsuńoch...:)) piękne kolory!
OdpowiedzUsuńuściski!
J
A gdzie chcialabys doleciec? ;)
OdpowiedzUsuńCudne zdjęcie!
OdpowiedzUsuńAgnieszko mam nadzieję, że gdzieś gdzie będzie Wam dobrze, gdzie będą przyjazne dusze i dużo ścieżek do joggingu!
uściski!
Jeszcze nie wiecie? Gdziekolwiek będziecie, mam nadzieję, że będzie Wam dobrze :)
OdpowiedzUsuńJa tez jestem ciekawa. Ale chyba niewazne gdzie dolecicie. Wazne, ze razem :)
OdpowiedzUsuńTo mowilam ja, Magda na Wyspie :) blogger nie pozwala mi sie zalogowac.
Cudne zdjęcie;)
OdpowiedzUsuńŚciskam!
Swietnie zilustrowana mysl:))
OdpowiedzUsuńAle Was Agnieszko przygoda czeka:)). Czy jak zostaniecie w Stanach, Twoja sytuacja ulegnie jakiejs zmianie?
Mysle, ze gdziekolwiek Was los nie rzuci, stworzycie cieply dom...zycze aby wszystko ulozylo sie po Waszej mysli:))
Milegi dnia!
Fajny post.
OdpowiedzUsuńKrótki, ale dający do myślenia...
Pasuje zdjęcie niesamowicie, piękne jest.
Życzę, abyście dolecieli tam ,gdzie chcecie... :)
Na pewno traficie w fajne miejsce! Jestem pewna ze Ty potrafisz kazde mieszkanie przemienic w prawdziwy Dom:)
OdpowiedzUsuńpomyslnych wiatrow Agnieszko i udanego wieczoru. pozdrawiam A.
OdpowiedzUsuńLubię błękitne niebo i lubię nieznane..wbrew pozorom;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
Ale błękit! Z takimi kolorami to można dolecieć wszędzie :)
OdpowiedzUsuńOch, ja tego samego jestem ciekawa, jeśli chodzi o mnie...
OdpowiedzUsuńAlucha, leniwe były i doleciały tylko do pobliskiego trawnika;)
OdpowiedzUsuńMimi, i u Was również:)
Just, :) bo było cuuudne słońce tego dnia!
Bachert, nie wiem:) Mam tylko nadzieję, że będę miała wybór.
Olliveto, :) Dziękuję! Mam taką nadzieję...a dużo zieleni i parków to „must” :):)
Owiecko, nieeee! Jeszcze trochę...już coraz bliżej do „wiecie” niż „nie wiecie” ;)
Madziu, to, że razem to pewniak:)
Aniu, dzięki:)
Agnieszko, :))
Jeśli tutaj zostaniemy to moja sytuacja (wizowa) nie ulegnie zmianie i to mnie trochę przeraża...pozostanie mi chyba tylko poważnie się zastanowić nad doktoratem...ale jak o tym pomyśle to mi się tak baaardzo nie chce;)
Dziękuję!!!
Toniu, dziękuję! Jak nie patrzyłam to myślałam akurat o tym, gdzie nas poniesie za chwilę.
Ahora, mam taką nadzieję!!!:)
Aniu, dzięki!
Monisiu, my na to nieznane już tak długo czekamy...cierpliwość na wykończeniu:)
Jagodo, piękny jest to fakt!:)
Aniu, mam nadzieję, że zarówno Twoje jak i moje oczekiwania spełnią się z nawiązką.
Pozdrawiam Was serdecznie!!!
A to lenie śmierdzące ;)
OdpowiedzUsuń