Rozczula mnie, jak za każdym razem gdy wchodzi do pokoju spojrzy na mnie z uśmiechem. Znienacka skradnie całusa i zapyta się, w czym ma mi pomóc. Odprowadzi za rękę na parking do samochodu, jak jadę na zakupy bo akurat ma ochotę spędzić tą krótką chwilę ze mną. Przygotuje obiad, własną kulinarną inspirację i potem co chwilę się pyta, czy zgadnę jakich użył przypraw z uśmiechem zadowolenia. Może i jest to oczywistość, w końcu jesteśmy małżeństwem i miłość i dobroć nie powinny być czymś zadziwiającym. Ale w czasach, w których muszę zatykać uszy czytając panoszące się "krzyki" w internecie.W czasach, w których mam wrażenie jest coraz mniej wyważonych, rozważnych i rozsądnych dyskusji , tych słowem mówionym i pisanym, które przeprowadzane sa z coraz mniejszym zrozumieniem, tolerancją i empatią, jestem wdzięczna za moje schronienie i mój spokój. Dużo spokoju, którego On jest częścią.
..spring is in the air:)
OdpowiedzUsuńAniu, zdecydowanie ale w sercu i to przez caly rok :) Bo jak dzisiaj spogladalam przez okno to w powietrzu raczej nie ma wiosny ;)
OdpowiedzUsuńLove is in the air...:) I ja sobie też cenię ten spokój:)
OdpowiedzUsuńOby ten spokój trwał wiecznie! Udanego tygodnia Agnieszko! Uściski!
Oj to wcale nie taka oczywistość! :) Nawet odważę się stwierdzić, że zazdroszczę :). Absolutnie nie negatywnie :))
OdpowiedzUsuńBrakuje mi słów...
OdpowiedzUsuńUściski Agnieszko!
cudownie czytać to..:)
OdpowiedzUsuńuściski!
J
miłość...bardzo sie wzruszyłam Twoimi słowami. Piękne!!
OdpowiedzUsuńSerdeczności!!
No to pieknie! Gratuluje takiego szczescia:)
OdpowiedzUsuńAgnieszko....zycze, zeby zawsze tak bylo i zeby sie nigdy nie zmienialo!!!!
OdpowiedzUsuńPięknie!!!
OdpowiedzUsuńNa szczęście u nas to też jest na porządku dziennym :)
Wspaniałe słowa o miłości i szacunku.
OdpowiedzUsuńUściski Agnieszko!
To szczęście mieć kogoś takiego obok. I masz rację - w trudnych czasach Nam przyszło żyć. Albo to tylko ja jestem taką sentymentalną tradycjonalistką i zupełnie nie pasuję do tych czasów pogoni za pieniądzem - jako uosobieniem szczęścia...
OdpowiedzUsuńUśmiecham się szeroko :))
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego, uściski!
przeczytałam jednym tchem.
OdpowiedzUsuńdziękuję!
pozdrawiam ciepło!
Miłość w codzienności :)) piękna sprawa!
OdpowiedzUsuńuściski!
Dziewczyny bardzo Wam dziekuje za Wasze mile slowa i za to, ze mnie odwiedzacie. Za kazdym razem jest mi niezmiernie milo :) Sciskam Was!
OdpowiedzUsuńAgnieszko, mam tak samo :-) usciski A.
OdpowiedzUsuńMała, ile tu Miłości...:)
OdpowiedzUsuńJa ja Cię rozumiem! Tak jak mój Maż, potrafi mnie tylko ukoić szum morza. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń